29 lipca 2010

Heloł, heloł!

No to od początku. Szkolenie skończyłam na razie i czekam tylko na wiadomość, kiedy rusza prawo jazdy. Jakoś tak nie dzwonią, a mieli. Na końcówkę wakacyjnych wojaży polecam Gryfów Śląski oraz Lwówek Śląski. Nam udało się załapać na Święto Agatów, więc sobie zwiedziliśmy muzeum, festyn i naoglądaliśmy się kamyków, aż szał. A nocleg w gospodarstwie agroturystycznym dech zapierał:) Szkoda, że tradycyjnie pogoda padła na łikend, bo w zimnie i deszczu oglądać średniowieczne zabytki to jednak średnia przyjemność. Zwłaszcza, że na załamanie się pogody nie byliśmy przygotowani ubraniowo - że się tak wyrażę. Kilka dni spędziliśmy opiekując się wielgachnym domem siostry, która sobie wybyła w malownicze okolice Baden-Baden. Powiem Wam - wieś od czasu do czasu jest fajna. Nawet w porządku był permanentny brak zasięgu telefonicznego jak również internetowego. W związku z tym przez całe boże dnie oglądaliśmy Discovery, więc moja pamięć wzbogaciła się o wiele interesujących ciekawostek.
No i byłam na rozmowie kwalifikacyjnej do takiej jednej korporacyjnej firmy. W pierwszym etapie wykosiłam konkurencję, której na imię był Legion, a potem wymiękłam na spotkaniu z szefem i ciągle czekam na odzew, ale jakoś tak bez przekonania... Więc mimo wszystko zaliczam właśnie spadek formy, bo znowu się okazuje, że nawet kiedy stanę za rzęsach, to i tak wcześniej, czy później wszystko potrafię spierdolić.

Jedyną pociechę przynoszą mi Wasze komentarze pod Ferdynandem, za które serdecznie dziękuję. Obiecuję, że dalsza część niedługo, ponieważ i tak już sobie czeka, napisana :)

11 komentarzy:

magenta pisze...

Ale TEN Legion? :D Rewelacja!
Wycieczka brzmi fajnie. zwłaszcza te średniowieczne miasteczka. W życiu tam nie byłam.

Ferdynanda nie spierdolisz! Dawaj! :D Przypominam, że to, na co jako pierwsze wpadłam kiedyś kiedyś na Figmencie, takie mroczne i wyspiarskie też nie było spierdolone, tylko niedokończone!!!

Igła pisze...

Gryfów Śląski jest booooooski i okoliczne wsie też cudowne :)

lelevina odpowiada i pisze...

Magenta: można zaryzykować stwierdzenie, że właśnie TEN;) Natomiast co do mrocznego o wyspie to skończony jest i się wyciera po różnych tam takich czasopismach, portalach, ale jak na razie jedynym odzewem było: "Nie, dziękujemy, za słabe jak dla nas." Chociaż jak czytam co się tak naprawdę publikuje, to chyba za bardzo by poziomem odstawało we wręcz przeciwną stronę;)

Igła: Zgadzam się:) I Złotoryja takoż urokliwa:)

kate pisze...

Czyli wakacje udane!
Domiszcze bez zasięgu - marzy mi się, choć na łikęd .. ech:* Może w przyszłym roku coś takiego wynajdę i się zaszyję..
Ferdynand jest boski!
:*

Holden Caulfield pisze...

NIE POTRAFIĘ wykosić konkurencji...

Anaste pisze...

A ja nie byłam i dlatego nie omieszkam nadrobić , choćby i za kilka lat :):) Discavery oglądam częściej niż cokolwiek innego i lubię nawet :)Te załamania pogody to jakaś plaga w tym roku . Jak nic wulkan winny :):)
Na Ferdynanda czekam :)
Legion ???? Znaczy mocy piekielnych w głębokim różu , czy jak ? :):):):)

Wojciech Wężyk pisze...

czekamy na Ferdynanda! Co do braku zasięgu: pozazdrościć, to dobra metoda na ocenienie stopnia swojego uzależnienia od technologii

nieznajoma pisze...

Skoro wykosiłaś Legion, to z pewnością zasłużyłaś na to stanowisko. A może wyczułaś, że szef to zły człowiek i dlatego nie poszło? Nie ma tego złego! Pamiętaj! :))

nieznajoma pisze...

A o c.d. Ferdynanda prosimy :))!

riverman1971 pisze...

Ferdynand super :) a jak się staje na rzęsach to chyba zwyżka formy jest

iw pisze...

Rób szybko to prawo jazdy! To jest niezbędne :)
Czasem dobrze jest odpocząć z daleka od świata w zasięgu!
Powaliłaś legion, powalisz jeszcze niejeden :)!
A Ferdynanda poproszę jeszcze!!!