21 września 2010

Out of time

I tak się wycieram po znajomych, uczestnicząc w suto zakrapianych imprezach i rozwiązując testy na prawo jazdy. A co tam! Przy okazji zamartwiam się swoją przyszłością i nie umiem zwyczajnie wrzucić sobie na luz. Gdzie będziemy mieszkać? co będziemy jeść? jak żyć bez pieniędzy?? Niby jest to możliwe...

Artyści, kurza jeich twarz!

3 komentarze:

Czarny(w)Pieprz pisze...

No...na artystę trzeba zarabiać - ostrzegała mnie mamusia. I kurna chata - miała rację:)

Wolna Duszka pisze...

Jeszcze za komuny nasi rodzice mieli przyjaciela aktora . Nawet był znany i popularny , ale ... spał gdzie się dało , jadł co mu dali , a pieniądze przepijał i mówił że zyje jak król ;)))) Niestety biedak zmarł na marskość wątroby , ale za to z medalem za zasługi dla kraju ;))

iw pisze...

Bycie z artystą łatwe nie jest...
Wymaga odwagi i dużych zarobków partnera artysty, które wystarczą za dwoje...