17 grudnia 2010

Ani słowa o PKP, ani o tym jak długo jechałam z miasta A do miasta B

Powiem Wam szczerze - bez internetu nie da się funkcjonować. Powiem nawet jeszcze więcej - przestaję wierzyć w istnienie ludzi, którzy nie mają internetu. I wiem, że moi rodzice i reszta malowniczo zaśnieżonej wioski to właśnie ludzie bez internetu, ale jako osoba z poważnym uzależnieniem, wypieram ze świadomości istnienie podobnych patologii.

A na poważnie: nie mam świątecznego nastroju. Za mało chodzę po sklepach...

13 komentarzy:

riverman1971 pisze...

i ani słowa o PKP?no nie daj się prosić...napisz

Wolna Duszka pisze...

Co z tego , że chodzę po sklepach skoro jedynym sposobem na wyjście z czymś byłaby torba wyłożona folią aluminiową w celu wyeliminowania alarmu na kod kreskowy ;))))) Fajny patent nie ? Odkąd go poznałam nie mogę się nadziwić jakie te złodzieje to mondre som ;))))No ale co tam folia przy takiej patologi jak brak internetu ;))))

Wolna Duszka pisze...

A w tytule to mamy zadanie tekstowe , bo ja od razu mówię , że z matmą kulawo u mnie;))))

Nivejka pisze...

Byłam już prawie w świątecznym nastroju... Niestety musiałam zrobić zakupy (lodówka świeciła pustką).
W sieciowym megasamie nastrój prysł jak mydlana bańka...

Zawrócony pisze...

Na PKP na pewno nie mają internetu:)))

fire.woman pisze...

Kurde z co to jest ten nastrój świąteczny bo ja jakoś nie wiem???
Z usług PKP nie korzystam, wole dopłacić ale zawieść się sama z punktu A do punktu B :-)

Malutka... pisze...

Dla odmiany - ja liczę, że mnie PKP zawiedzie mile i nie uda mi się przedrzeć z A do B... Jakkolwiek ;)

magenta pisze...

Kiedyś nie było internetu? Może teraz nie ma PKP? W końcu czasy się zmieniaj!

Beatta pisze...

Mam nastroj oraz internet a do PKP jakos nie tesknie...;)

Anaste pisze...

Nie pamiętam kiedy jechałam pociągiem , a szkoda bo mają w sobie coś więcej niż brud i zimno :)Będę teraz bardzo patologiczna i na długo pozostanę z dala od internetu :)

iw pisze...

Istnienie bez internetu jest dla mnie również bardzo obciążające :)
Nie móc zaglądać do Was na blogi, nie wiedzieć, co w trawie piszczy tu i tam. Nieeee!
Ja już zaliczyłam świąteczne łażenie po świętach prawie do zemdlenia. Czuję się przygotowana :))

Czarny(w)Pieprz pisze...

Mówią, że podróże kształcą - a moim zdaniem budują w człowieku cierpliwość. Nieważne jak długo jechałaś - ważne czy w dobrym towarzystwie i czy cel był warty podróży:)

riverman1971 pisze...

nowa płyta Gorillaz ukazuję się w wigilie...do pobrania na oficjalnej stronie zespołu...