2 grudnia 2010

Trochę techniki i...

No dobra, powiedzmy, że posługiwanie się blogiem jakoś tam opanowałam. Ostatnio co prawda dopiero dotarłam do tych bajerów, co je wszyscy macie, a ja nie miałam pojęcia skąd, ale o patologiach nie chcę dzisiaj pisać. W sensie, że o moich patologiach, nie że o Waszych. Ale twarzbuk to mnie dopiero doprowadza do łez-spazmów. Tym dziwniejsze to, że przecież twarzbuk został skonstruowany z myślą o takich właśnie nieogarniętych technologicznie ludziach, jak ja. Niby prosty, ale gdzieś na łączach się rozmijamy, z tego też powodu ostatnio bardzo ubyło dostępnych loginów i nicków. Więc jeśli dostaniecie kiedyś jakąś dziwaczną informację na swoją pocztę, tudzież twarzbuka, tudzież jeszcze w inne miejsce, którego istnienia nawet nie podejrzewaliście - nie wpadajcie w panikę - zapewne ja to, nie chwaląc się, sprawiłam. Tym bardziej, że zamiast ulubionej herbatki popijam świństwo w postaci lekarstwa na grypę i przeziębienie.

9 komentarzy:

magenta pisze...

Mnie tam bezustannie prowokuje ta zachęta do naskrobania czegoś na tablicy: o czym teraz myślisz? Muszę się powstrzymywać, żeby nie napisać o czym naprawdę myślę :D
A film o twórcy facebooka widziałaś? Ja jeszcze nie, ale podobno niezły i warto.
Kuruj się :)

Nivejka pisze...

Też nie ogarniam tej kuwety. Raz coś jest raz nie ma, i nikt nie wie gdzie zniknęło :D

Malutka... pisze...

I dlatego ja nawet na dziadostwo nie zaglądam, już o zakładaniu tam profilu nie wspominając ;P

lelevina odpowiada i pisze...

Magenta: film widziałam do połowy i czasu jakoś nie mamy, żeby dokończyć. Ale polecam, rewelacyjna gra aktorska głównego bohatera. Chociaż Kochane Słoneczko mówił, że jak oglądał wywiady z "prawdziwym" Panem Facebookiem, to się wydaje sympatyczniejszy, niż w filmie. W każdym razie podziwiam ludzi, którzy ogarniają informatykę;)

lelevina odpowiada i pisze...

Nivejka: to pewnie się u mnie pojawia, bo miałam taką tajemniczą przygodę;) A jeszcze się facebook wiesza z przeciążonych serwerów jak kiedyś nk. Ech... a miało być tak pięknie;)

lelevina odpowiada i pisze...

Malutka: a ja lubię, bo znajduję tam mnóstwo ciekawych rzeczy, mnóstwo dobrych tekstów, muzyki... Nawet szit czasem skłania do przemyśleń. Ale ja jestem "futurolog" - interesuje mnie co z tego wyniknie za 100 lat;)

Beatta pisze...

levino, lacze sie z Toba w bolu tworzenia (bloga), oraz zglebiania tajemnic technologii informatycznej ;)

riverman1971 pisze...

niezbadane są wszystkie tajniki jakie serwują nam portale...

żuczek pisze...

Szajsbuk jak szajsbuk, ja ostatnio próbowałam skanować bez podłączonego kabelka;)
Dobrze, że moja druga połowa ma smykałkę do takich różnych, to i pogotowie techniczne mam (w najgorszym razie) na telefon.