16 lutego 2010

Bunt Madmana

Łikend spędziliśmy u rodziny. Łapaliśmy drugi oddech i pasożytowaliśmy na lodówce. Teraz nadrabiam zaległości, słuchając amerykańskiej muzyki z czasów, kiedy jeszcze była dobra. Zbieram się w sobie, ale mózg chyba zamarzł - zdania wychodzą mi koślawe i urwane, jak... No właśnie tak.

PS. No ok - muzyki, kiedy była dobra - w moim osobistym mniemaniu. Jak ktoś lubi Bejonce, to niech sobie lubi ;)
PS2. Czy istnieje coś takiego jak światowy dzień nienawiści? bo ja chętnie poobchodzę...

(zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.tagate.com/western/)

10 komentarzy:

magenta pisze...

Szaleju ście wyjedli z tej lodówki? :D nie nadążam!
Też lubię taką muzyczkę i film jest super zabawny.
Dzień nienawiści? Eee po co aż tak emocjonalnie? Zejdź na dół, daj w pysk, otrzep rączęta i po sprawie :D
Ja to załatwiam na bieżni ;)

Czarny(w)Pieprz pisze...

") Po co Dzień Nienawiści? - ja to załatwiam grając w Wolfensteina.

riverman1971 pisze...

no całkiem ładne...:)

tamirian pisze...

Ja tam lubie te bejonce.......ale popatrzeć, dźwięk wyciszyć mogę....:):)Wena wporzo Madman?

lelevina odpowiada i pisze...

magenta i pieprzu: no bo jak już były Walniętynki (!), to się tak zastanawiam, czy w drugą stronę też jest? jeszcze nie przeprowadziłam badań na ten temat... każdy się wyżywa jak umie:)

riverman: no, ładne. ostatnio mam na country'owe klimaty; dźwięk skrzypiec w takiej muzyce - rewelacja!

tami: na ładne kobitki to też lubię popatrzeć, bo ogólnie lubię ładne rzeczy (sic.!;) wena... wyśliznęły mi się te jaja przez łikend...

Holden Caulfield pisze...

na pewno istnieje i przypada dosyć często:(((((((

Ida pisze...

Światowy Dzień Nienawiści. Zguglowałam. Oficjalnie nie ma. Można więc obchodzić kiedy się chce.
Jeśli się chce. :-)

Ida pisze...

Zajrzyj do mnie i odbierz coś dla siebie:-)

Wolna Duszka pisze...

To razem możemy poobchodzić taki dzień , nawet codziennie ;))))) Bejonce to jest ta ciemna dupiasta pani ? Bo jak tak , to ja nie lubię ;)))))

Kadarka pisze...

Ja od nienawiści z daleka, niech sobie tam szaleje beze mnie :P. Mam lepsze rzeczy niż nie na widzieć gdzieś i kogoś ;)