6 maja 2010

Przemyślenia południowe

Przy okazji lektury "Wszyscy ludzie prezydenta" naszło mnie zastanawianie się nad tym, jak można tak kłamać, w "żywe kamery", uparcie, idiotycznie przeczyć faktom. Rozumiem, że dzieci tak robią, ale dorośli, poważni ludzie powinni mieć więcej rozumu. Wszyscy ludzie prezydenta okazali się po prostu małostkowymi, złośliwymi i zepsutymi szujami bez charakteru. Idioci - bo się nie przygotowali na ewentualną wpadkę. Podobne widowisko można oglądać przy okazji wszelkich komisji śledczych. Czy najnowsza się odbywa, skoro ostatnio zginęli główni podejrzani, uważani obecnie za narodowych świętych?
Nie cierpię polityków i nie wierzę, że ktokolwiek, kto zajmuje się polityką robi to dla dobra ogółu. W tym przypadku bardzo silnie działa zasada "Jeśli wpadłeś między wrony..."

10 komentarzy:

tamirian pisze...

Ano tak....ja dla zdrowotnosci nie słucham info z kraju...teraz sledze zagraniczne:):):)Nie to żebym nie lubił ludzi ale nasi politycy to takie inne człowieki....:):)

doro pisze...

Ja też nie słucham, zwiedzam maniakalnie okolicę, nawet w deszczu ;)

magenta pisze...

No cóż, w tej sytuacji nie możemy Cię wystawić na prezydenta :D

Wolna Duszka pisze...

A mówią , że Cysorz to mo fajne życie ...... ;))))) Pieniądze i władza robią swoje , dlatego ja mogę się zgłosić na prezydenta ;))))

Kadarka pisze...

Niby wszyscy jesteśmy podobni, jako ludzie, ale pewne środowiska tak na nas naciskają, ze nie da rady się nie zmienić. I te środowiska nie zmieniają na lepsze. A mamy wrażenie, że pniemy się wyżej... Jest w nich tylko konsumpcyjna i egoistyczna inwestycja, dodatkowo patrzenie z góry na maluczkich, to jaki to rozwój?

lelevina odpowiada i pisze...

prezydentem zostanie kot. trudno konkurować z czymś takim;)

lelevina odpowiada i pisze...

Podejrzewam, że zdarzają się początkowi idealiści, ale jeszcze nie słyszałam o takim, który by nie splamił swego honoru - może z wyjątkiem Ghandiegoo, ale to jest rewolucjonista, nie polityk. Rewolucjoniści są z reguły idealistami.

Nivejka pisze...

Prezydentką będę ja... zdaje się że to już ustalone;D

Ida pisze...

Tak, Nivejka na prezydenta!:)

lelevina odpowiada i pisze...

nie mam nic przeciwko. wreszcie polubiłabym polityków... no, przynajmniej jednego:) ale to by znaczyło, że Nadworny byłby Pierwszą Damą? ;)