8 marca 2010

Odwrotna Strona Literki M, czyli Opowiadanie nr 5

Nie skończyłam go jeszcze, ale bardzo podoba mi się to intro. Bohaterowie zresztą też. Klimatycznie chciałabym, żeby wyglądało jak "12 gniewnych ludzi" - czarno-białe, psychologiczne studium postaci, ograniczona, klaustrofobiczna przestrzeń i scenografia; cisza, jako jedyny podkład muzyczny, a na końcu... brak jednoznacznej odpowiedzi. Intro ma być z założenia mało oryginalnym zlepkiem mało oryginalnych rekwizytów: pająki, księżyc, chata w lesie... Mózg mordercy operujący popkulturową symboliką, jako ochrona przed tym, co naprawdę dzieje się w szopie pośrodku lasu.

INTRO
Nie mógł spać. Coś ciągle wyganiało go na zewnątrz. Poza ściany osłonięte dachem. Na wzgórze. Do lasu. Wielkie pająki przychodziły do jego stóp. Prowadziły go ścieżką, widoczną tylko w blasku księżyca. Srebrnym, błyszczącym szlakiem pomiędzy ciemnością.

Czekała tam na niego zawsze kobieta. Nigdy ta sama, zawsze inna, różna. Brała go za rękę i prowadziła w jeszcze większą czerń, tam, gdzie nie dochodził nawet blask księżyca. Potem znikała a on budził się zawsze w tym samym miejscu w lesie, pod drzwiami jakiejś walącej się, drewnianej chatki. Wracał do domu. Szedł do pracy. Był normalny. Rozmawiał z ludźmi. Aż znowu przychodziła noc i zabierała go do lasu. Na wzgórze. W ciemność.

4 komentarze:

Czarny(w)Pieprz pisze...

Mnie się podoba ale przypomniało mi się, że mój małżonek szanowny zwrócił mi uwagę, iż za dużo opowiadań zaczyna się od przebudzenia albo snu.
Pozdrawiam!

lelevina odpowiada i pisze...

tak, dlatego ten przydługi wstęp o wyświechtanych motywach:)
u mnie: to jedyne opowiadanie, które tak się zaczyna. i chyba jedyne, w którym mam w ogóle coś o śnie, spaniu, wstawaniu, zasypianiu itp.
więc chyba dobrze, co? ;) ale i tak "najlepsze" są książki, w których bohaterowie co chwilę tracą przytomność w wyniku zawirowań fabuły. jakże wygodnie można wtedy przejść do następnego rozdziału. :))

magenta pisze...

Mnie to przypomina "wewnętrzne podróże z przewodnikiem". Idź dalej, aż dojdziesz do celu :) Do roboty! :)

lelevina odpowiada i pisze...

nie wiem, w co ręce włożyć. i tu bym chciała coś skrobnąć i tam dokończyć. oby się nie skończyło na włożeniu rąk... do kieszeni. więc racja: do roboty! :)